„Okrutny” Macieja Kaźmierczaka – kryminał, który wciąga z każdą stroną
Czas czytania:3 min

„Okrutny” Macieja Kaźmierczaka – kryminał, który wciąga z każdą stroną

0 0

Czasami trafiamy na książkę, która zaczyna się leniwie, wręcz niepozornie, ale kiedy już nas pochłonie – nie pozwala się oderwać. „Okrutny” Macieja Kaźmierczaka to właśnie taka powieść. Zaczyna się spokojnie, niemal sennie, ale stopniowo wciąga czytelnika w mrok tajemnic, zaginięć i skomplikowanych relacji. To kryminał, który buduje napięcie powoli, by w końcu eksplodować w szokującym finale.

Powolne tempo na początku, eksplozja akcji później

Nie ukrywam, że pierwsze strony „Okrutnego” Macieja Kaźmierczaka nie porwały mnie od razu. Poczuć można pewne spowolnienie, kilka dialogów wydaje się nieco nużących, a sama postać Teodora Okrutnego nie budzi od razu sympatii. Jednak im dalej w las, tym robi się bardziej intensywnie, mrocznie i intrygująco. Napięcie budowane jest stopniowo, by w końcu eksplodować w szokującym finale.

Autor mistrzowsko konstruuje atmosferę niepokoju, serwując czytelnikowi historię, w której każdy szczegół może mieć znaczenie. Początkowa senność fabuły okazuje się jedynie pozorna – z każdą stroną zagęszcza się klimat tajemnicy, a niepozorne elementy układanki nabierają znaczenia.

Kryminał, który zmusza do myślenia

Maciej Kaźmierczak stworzył historię, która jest czymś więcej niż tylko klasycznym kryminałem. „Okrutny” to opowieść o skrywanych demonach, o tajemnicach, które przez lata zatruwają małe społeczności, i o człowieku, który wraca do miejsca, które miało o nim zapomnieć. Skraj nie wita Teodora z otwartymi ramionami – wręcz przeciwnie, jego powrót budzi niepokój, a miejscowi zdają się skrywać więcej, niż chcą przyznać.

Działania bohatera wciągają w labirynt kłamstw, niedopowiedzeń i niedostrzeganych dotąd połączeń między wydarzeniami sprzed lat a tym, co dzieje się teraz. Autor umiejętnie każe czytelnikowi kwestionować to, co uważał za pewnik, skłaniając do refleksji nad naturą zła i granicami moralności.

Fabuła, która przytłacza, ale i fascynuje

Teodor Okrutny to bohater nietuzinkowy. Jego przeszłość, pełna traum i sekretów, ciąży mu jak kamień u szyi. Powrót do Skraju zmusza go do konfrontacji z dawnymi demonami, ale także z nową, brutalną rzeczywistością. Znalezione zwłoki, zaginięcie komendanta posterunku i niewyjaśnione tajemnice małej społeczności składają się na intrygę, która z każdą stroną przybiera na intensywności.

Autor wprowadza czytelnika w duszną atmosferę małego miasteczka, gdzie każdy ma swoją rolę do odegrania, a układy i zależności są gęstsze niż mgła nad okolicznym lasem. Niepokojący klimat sprawia, że każda scena może skrywać drugie dno, a bohaterowie nie są tymi, za kogo się podają.

Okrutna rzeczywistość i mroczne tajemnice

W „Okrutnym” dostajemy nie tylko zagadkowe śledztwo, ale też obraz społeczeństwa trawionego przez strach i zmowę milczenia. Kaźmierczak porusza trudne tematy – od osobistych dramatów, przez mrok ludzkiej duszy, aż po niepokojące relacje międzyludzkie. Motyw zakazanej miłości, który przewija się przez fabułę, zaskakuje i zostaje w pamięci na długo po zakończeniu lektury.

Szczególnie interesujące jest zestawienie relacji Teodora z mieszkańcami Skraju. Powracające konflikty, niedokończone sprawy i poczucie wykluczenia nadają tej opowieści dodatkowej głębi, czyniąc z niej nie tylko kryminał, ale też studium złamanej osobowości.

Mistrzowskie budowanie napięcia

Kaźmierczak stopniowo odkrywa kolejne elementy układanki, nie podając wszystkiego na tacy. Napięcie rośnie, każdy rozdział przynosi nowe pytania i sprawia, że coraz trudniej oderwać się od książki. Autor stosuje różne narracyjne sztuczki – od urywanych wątków, przez subtelne niedopowiedzenia, aż po gęstniejącą atmosferę klaustrofobicznego Skraju.

Styl Kaźmierczaka jest surowy, ale jednocześnie hipnotyzujący. Krótkie, precyzyjne zdania budują napięcie i pozwalają na szybkie zanurzenie się w akcji, a momentami niemal poetyckie opisy potęgują uczucie niepokoju.

Czy warto przeczytać?

Jeśli lubisz kryminały z gęstą atmosferą, w których bohaterowie nie są jednoznaczni, a ich decyzje bywają moralnie dwuznaczne – „Okrutny” to idealna propozycja dla ciebie. Choć początek może wydać się powolny, to warto przetrwać te pierwsze rozdziały, bo Kaźmierczak wynagradza czytelnika intrygą, która stopniowo nabiera tempa i nie pozwala oderwać się od książki.

Jeśli tak wygląda pierwszy tom, to już nie mogę się doczekać kontynuacji. „Okrutny” to mroczny, intrygujący i skłaniający do refleksji kryminał, który na długo pozostaje w pamięci. Polecam!

Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Skarpa Warszawska

Aleksandra Załęska

Happy
Happy
0 %
Sad
Sad
0 %
Excited
Excited
0 %
Sleepy
Sleepy
0 %
Angry
Angry
0 %
Surprise
Surprise
0 %

Average Rating

5 Star
0%
4 Star
0%
3 Star
0%
2 Star
0%
1 Star
0%

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Previous post <strong>Wiosenne porządki z Peka – sposób na funkcjonalną i uporządkowaną kuchnię</strong>
Next post <strong>4 najczęstsze błędy w czyszczeniu płyty indukcyjnej</strong>